SUKCESY Z ACM: Mistrz Włoch -
1 (2003/04)
Puchar Europy - 1 (2006/07)
Superpuchar Włoch - 1 (2004)
Superpuchar Europy - 1 (2003)
Król strzelców Ligi Mistrzów - 1
(2006/07)
Ricardo Izecson dos Santos Leite - każdy kibic
Milanu wie jakie krótkie słowo kryje się za tym długim brazylijskim
imieniem. Kaka, bo o niego chodzi, mimo iż w seniorskiej piłce gra
dopiero od 6 lat, już jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych
piłkarzy świata, a także zawodnikiem, bez którego ciężko sobie
wyobrazić jedenastkę zarówno Milanu, jaki Brazylii.
Przygodę z piłką zaczynał jak wielu wielkich
brazylijskich graczy w FC Sao Paolo. Zaledwie 19-letni ofensywny
pomocnik, bardzo szybko stał się czołową postacią jednego z
najsłynniejszych klubów Ameryki Południowej. W 27 meczach strzelił
12 goli zachwycając wszystkich znawców futbolu, a dziennikarzom
pozostawiając dylemat czy porównanie do Zico będzie bardziej
adekwatne niż do Socratesa. Kolejny sezon był jeszcze lepszy.
Również 27 spotkań, 10 goli i tytuł Najlepszego Piłkarza Ligi
Brazylijskiej dla utalentowanego 20-latka. Zaledwie 2 sezony w
dorosłej piłce i powołanie do kadry na Mistrzostwa Świata w Korei i
Japonii, a także coraz większe zainteresowanie europejskich klubów.
Dalszy ciąg, był równie udany. Mimo
rozegranych tylko 19 minut w fazie grupowej, Kaka odbiera złoty
medal na mundialu, by po paru tygodniach za sprawą Leonardo, byłego
piłkarza Milanu, trafić na San Siro. Silvio Berlusconi wydał na
Kakę… 8,5 miliona dolarów, co z dzisiejszej perspektywy budzi w nas
śmiech i niedowierzające kręcenie głową. Proces aklimatyzacji i
wprowadzania do drużyny Ricky przeszedł w tempie
ekspresowym. Zadebiutował w Serie A już we wrześniu w meczu z
Anconą, a po niecałym miesiącu został na stałe zawodnikiem
pierwszego składu, pozostawiając po legendarnym Portugalczyku- Rui
Coscie zaledwie wspomnienie. Młodziutki Brazylijczyk w swoim
pierwszym sezonie grał jak z nut. Zdobył 10 bramek w lidze, znacznie
przyczyniając się do 17 Scudetto dla Milanu. Stworzył zabójczo
niebezpieczne trio: Shevchenko, Inzaghi, Kaka, które co parę dni
rozmontowywało kolejne bloki obronne. Do Mistrzostwa, dołożył Kaka
jeszcze Superpuchar Włoch.
Kolejny sezon, choć nie tak bardzo imponujący
jak poprzedni, umocnił pozycję Kaki w światowym futbolu, a także w
klubie i reprezentacji. Mimo roku bez żadnego trofeum i pechowej
porażki z Liverpoolem w Stambule, eksperci są zgodni, że w barwach
Milanu gra przyszły zdobywca Złotej Piłki. W sezonie 2005/06, który
upłynął pod znakiem nierównej walki z Juventusem i włoskimi
arbitrami, Kaka odnotował rekordową liczbę 19 goli w sezonie.
Ponadto, już jako jeden z liderów reprezentacji pojechał na
Mistrzostwa Świata w Niemczech. Tam ku zaskoczeniu wielu kibiców,
ale na pewno nie kibiców Milanu, Kaka mimo wcale nienajlepszej
dyspozycji, przyćmił megagwiazdę- Ronaldinho. Choć Brazylia poległa
z kretesem, to właśnie do Ricardo można było mieć najmniej
zastrzeżeń. A brazylijskie media bezwzględnie zawyrokowały, że to
Kaka jest nowym liderem Canarinhos. Jak dotąd Ricky
rozegrał blisko 50 spotkań w narodowych barwach, co patrząc na jego
wiek, rodzi podejrzenie, że rekord Cafu może w przyszłości być
zagrożony.
Właściwie, niezwykle ciężko jest wskazać
jakieś wady Brazylijczyka. Na boisku potrafi zrobić wszystko:
znakomicie dryblować, wykorzystując do tego zarówno niesamowitą
szybkość jak i technikę, strzelać cudowne bramki po strzałach z
dystansu, a także niezwykle precyzyjnie obsłużyć napastników
prostopadłym podaniem. Można powiedzieć, że Kaka niewiele pomaga w
defensywie, ale czy ktokolwiek w ogóle tego od niego wymaga? Ricardo
również poza boiskiem jest wzorem do naśladowania. Jest bardzo
religijny, zwłaszcza po tym jak w 2000 roku udało mu się uzyskać
pełną sprawność po wypadku na basenie, po którym groził mu kompletny
paraliż, niezwykle podoba się kobietom, które przełknąć muszą fakt,
że jest wiernym mężem niejakiej Caroline, mimo wielu plotek o jego
romansie z piosenkarką Mariah Carey, a co najważniejsze- jest nad
wyraz skromny i pracowity.
Ricardo to po prostu spełnienie marzeń każdego
kibica, trenera, menedżera, prezesa, i mimo wielu plotek, to właśnie
kibice Milanu mogą się delektować i cieszyć jego grą przez wiele
lat, zwłaszcza że kontrakt został niedawno przedłużony do 2011 roku.